poniedziałek, 15 grudnia 2014

     24 grudnia zbliża się "wielkimi krokami". Rozpoczyna się gonitwa za świątecznymi prezentami, lepienie uszek do barszczu, pierogów z kapustą czy też z kapustą i grzybami:)polowanie za karpiem. Jednym słowem świąteczna  gonitwa trwa :) a co z domem? jak go przygotować na nadchodzące święta? Oj tak moje drogie  mam tu na myśli świąteczne porządki :) 
Ktoś może powie ale po co te świąteczne porządki? ale ja lubię tworzyć nastrój w domu , lubię czuć się w nim dobrze, lubię jak jest przytulnie. Uważam także, że nie trzeba wydać dużą sumę pieniędzy  na urządzenie mieszkania. Wystarczy pomysł:)
Dlatego dzisiaj zaprezentuje Wam jak można samemu za małe pieniądze zrobić  a'la roletę na okno.
Co będziemy potrzebować ?
- plastikowy patyczek( dostępny w sklepie z zasłonami, cena ok. 10 zł)
- dwie tasiemki( dokupienia w każdej pasmanterii, cena ok. 5 zł)
- firanka lu zasłona na pewni każda z Was ma w domu a jak nie u siebie to u mamy. Najważniejsze, żeby nie była  za długa. Najlepsza długość to do parapetu. 

Jak już zawiesimy zasłonę bądź firankę, bierzemy patyczek i zawijamy go od dołu . Wybór długości należy do Was. Boki związujemy wstążkami:) Do dzieła :)

piątek, 5 grudnia 2014

Nowe wyzwania.

    Mam głowę pełną pomysłów ale nie potrafię się za nie zabrać. Dlaczego boimy się zaryzykować? boimy się opinii innych? boimy się tego co nowe ? Tylko trzeba pamiętać, że nigdy nie znajdzie się dobra, idealna pora na zmiany. 
Dlatego też:
-wróciłam do pisania bloga,
-założyłam fanpage  na fb słodkich upominków "ciasteczek" e-ciasteczko.pl,
-będę się rozwijać,
-nie będę szukać wymówek,
Zamieniam słowa na czyny.Może mi się nie uda, może nie przyniesie to odzewu, ani efektów jakich bym chciała ale jeśli nie spróbuje to nigdy się tego nie dowiem czy warto było. " Kto nie ryzykuje ten nie pije szampana" i nie chodzi w lobutinach :P 
   Życie nie zawsze układa się nam tak jakbyśmy tego chcieli. Decyzje, które podejmujemy lub podejmiemy nie zawsze okażą się sukcesem ale zawsze musimy wierzyć, że to co robimy ma sens. Nawet jeśli nam się nie uda to będzie to dobra lekcja, lekcja życia.
    Kiedyś pisałam, że czeka mnie wstępny egzamin na aplikacje notarialną. Nie dostałam się. To było wyzwanie, któremu nie podołałam ale to nie oznacza, że się poddałam. Za rok znowu do podejdę do egzaminów wstępnych na aplikację i nie odpuszczę. W końcu będą tym kim chce być. 
Tylko nic nie przychodzi samo, wszędzie potrzebny jest wysiłek i dużo, dużo ciężkiej pracy.
     Każdy z nas w swoim życiu ma swoje cele, wyzwania, które sobie wyznacza. Dlatego drogie kobietki, mamuśki określamy sobie cel i do niego dążymy. Nie muszą to być rzeczy wielkie, muszą to być rzeczy dla nas ważne, a wykazanie samych chęci to już czasem bardzo dużo.
Pozdrawiam 

czwartek, 31 lipca 2014

Domowe Hamburgery:)

Zdrowy, pyszny domowy hamburger.




Kotleciki:
1 kg mięsa wołowego mielonego
1/2 łyżeczki soli
pieprz mielony
Mieszamy i formujemy kotleciki.

Bułki:
1/3 kostki masła
1/5 szklanki mleka
500g mąki
7g= 20g drożdży
1/2 łyżeczki soli
1/2 łyżeczki cukru
Jajko do posmarowania i sezam do posypania.
Masło rozpuszczamy w mleku. Drożdże rozpuszczamy w letnim mleku i pozostawiamy do wyrośnięcia. Suche składniki mieszamy z drożdżami. Wyrabiamy ciasto i pozostawiamy do wyrośnięcia. Około 2h.Po 2 h formujemy bułeczki pozostawiamy jeszcze przez 30 min do wyrośnięcia. Smarujemy jajkiem i posypujemy sezamem. Pieczemy w 190 C przez ok. 15-20 min.

Dodatki:
Cebula, papryka, pomidor, sałata, ser tostowy.

Sos:
2 łyżki majonezu, 2 łyżki jogurtu, 1 łyżka ketchupu i 1 łyżka musztardy francuskiej.

SMACZNEGO:)

 KTO PRÓBUJE- PRZEGRYWA CZASAMI,                                      KTO SIĘ PODDAJE- PRZEGRYWA ZAWSZE...

  27 września bieżącego roku mam egzamin na aplikację. Wybrałam aplikację notarialną, nie jest łatwo bo uczę się tylko wieczorami, gdy moja Mania idzie spać. Nie narzekam. Piszę to dlatego, że chce Wam pokazać i powiedzieć, że zawsze znajdzie się czas. Trzeba tylko chcieć. Chcieć coś zmienić w naszym życiu, a zmiany są dobre. Ważne żeby trwać przy swoich postanowieniach i się nie poddawać. Zawsze wierzyć w siebie i swoje możliwości a także walczyć do końca bo kto inny może walczyć o nasze marzenia jak nie my sami. A jeśli macie momenty zwątpienia pamiętajcie, że macie to dla kogo robić !
Ważne,żeby mieć cele i do nich dążyć. Czasem trzeba mierzyć ponad gwiazdy, żeby trafić do celu;)

Jak wybrać odpowiedni preparat przeciwsłoneczny?

 Urlop niektóre mają go już za sobą niektóre dopiero są przed choć czy w przypadku Mam małym szkrabów można mówić o wypoczynku :)Jedno jest pewne na pewno wypoczniemy od gotowania, sprzątania, prasowania, prania i wszystkich innych obowiązków związanych z domem, pracą a to już jest naprawdę dużo.
 Lato, lato a co za tym idzie słońce i upały w związku z tym zaczerpnęłam parę informacji odnośnie kremów do opalania z którymi chętnie się podzielę. 
 Preparaty przeciwsłoneczne oznaczone są numerami, zwanymi faktorami, od 2 do 50 lub nawet 100. Im wyższy numer, tym  dłużej zabezpiecza przed szkodliwym działaniem promieni słonecznych.
Dzieci powinny używać preparatów oznaczonych numerami 15,30 dla tych z jasną cerą oraz wrażliwą jeszcze lepszy byłby 45,50.
Jeśli dziecko będzie zażywało kąpieli, wybierz produkt odporny na wodę.
 Niektóre kremy powodują reakcje alergiczne, zwłaszcza u niemowląt, których skóra jest wyjątkowo delikatna. Najczęściej szkodzą PAB( kwas para-aminobenzoesowy)i jego odmiany np. octan dwumetylowy, środki zapachowe i barwiniki. Dla 100% pewności zrób dziecku test naskórkowy na 48 godzin przed użyciem na całym ciele malca. Jeśli na ciele dziecka wystąpi swędząca czerwoba wysypka lub inna niepożądana reakcja skórna albo zaczerwnienie oczu. Wypróbuj inny preparat najlepiej hipoalergiczny dla niemowląt.

Pamiętajmy o tym, żeby nasze maleństwo zawsze miało na głowie czapeczkę, kapelusik najlepsze są jasne kolory, które odbijają promienie słoneczne.  Słońce świeci najintensywniej i jest najbardziej niebezpieczne miedzy godziną 10 a 15 natomiast 11 a 16 czasu letniego.

wtorek, 25 lutego 2014

Nasze prawa w związku z powrotem do pracy.


 Dział VIII kodeksu pracy reguluje uprawnienia związane z rodzicielstwem. Uprawnienia te mają charakter bezwzględnie obowiązujący i nie mogą być wyłączone przez umowę o pracę. Uprawnienia pracowników związanych z rodzicielstwem polegają m.in. na zakazie zatrudniania kobiet przy pracach szczególnie uciążliwych i szkodliwych dla ich zdrowia oraz szczególna ochrona stosunku pracy.Obejmuje wyłącznie pracowników wykonujących pracę w ramach stosunku pracy. Nie dotyczy ona osób zatrudnionych na podstawie innego rodzaju umów. Chodzi mi tutaj np. o umowy o dzieło czy też umowy zlecenia.
 Najczęściej występujące w praktyce prace wzbronione kobietom w ciąży i w okresie karmienia:
  • prace przy ręcznym podnoszeniu i przenoszeniu ciężarów po płaskiej powierzchni.To 3 kg przy pracy stałej a 5 kg przy pracy dorywczej,
  • prace przy ręcznym przenoszenie pod górę. To 2 kg przy pracy stałej a 3,75 kg przy pracy dorywczej,
  • praca w pozycji stojącej łącznie ponad 3 godziny,
  • środowisko w którym następują nagłe zmiany temperatury,
  • praca w kontakcie ze szkodliwymi czynnikami biologicznymi,
  • prace przy obsłudze zwierząt dotkniętych chorobami zakaźnymi i inwazyjnymi.
  Karmienie piersią a powrót do pracy. Mamy prawo do 2 przerw po 30 minut,natomiast gdy karmimy więcej niż jedno dziecko to 2 przerwy po 45 minut. Przerwy te obowiązują nas gdy pracujemy  więcej niż 6 godzin dziennie. Przerwy te wliczane są do czasu pracy. Przerwy mogą być udzielanie łącznie na wniosek pracownicy.
Uwaga! Jeśli pracujemy mniej niż 4 godziny to przerwa na karmienie nam nie przysługuje. Gdy pracujemy co najmniej 4 godziny ale nie więcej niż 6 godzin, przysługuje nam tylko jedna przerwa na karmienie.
  Wychowując dziecko wieku do 4 lat nie wolno bez zgody pracownicy zatrudniać:
  • w godzinach nadliczbowych,
  • w porze nocnej,
  • delegować poza stałe miejsce pracy,
  • zatrudniać w systemie przerywanego czasu pracy.
Uwaga! Można wyrazić zgodę na wyżej wymienione uprawnienia. Można to uczynić co do niektórych albo wszystkich łącznie. Możemy także wyrazić zgodę czasową bądź tylko na konkretne delegacje lub prace w porze nocnej  tylko w określonych dniach.

wtorek, 18 lutego 2014

 Zróbmy coś dla siebie i naszego ciała.

  W czasie ciąży nasze ciało się zmienia. Z miesiąca na miesiąc, z tygodnia na tydzień waga pokazuje nam jeden bądź kilka kilogramów więcej ale dziewczyny nie ma co się przejmować dodatkowymi kilogramami ponieważ w ciąży jest to normalny proces. Wiadomo jedna przybiera więcej druga mniej, ale każdy kilogram można zgubić. Trzeba tylko chcieć, bo siedzenie i marudzenie czy też narzekanie nie spowoduje, że wrócimy do figury z przed ciąży:) 
Po porodzie następuje tzw. okres połogowy trwa on mniej więcej od 6 do 8 tygodni. To czas na regeneracje naszego organizmu. W tym czasie możemy już zacząć powoli ćwiczyć, w moim przypadku była to jazda na rowerku stacjonarnym przez 10 min. Bardzo ważne jest aby, każda kobieta po porodzie będąc już w domu nosiła majtki uciskowe z wysokim stanem. Dzięki nim macica będzie się szybciej obkurczać. Nie są one może zbyt ładne i seksowne ale pomagają w całym procesie powracania do formy z przed ciąży. Nie będę ukrywać, że położne nie polecają ich noszenia ale mi pomogły.
 Po całym tym okresie zabieramy się do gubienia zbędnych kilogramów- zaczynamy ćwiczenia. Należy pamiętać,że jeśli karmimy piersią to ćwiczenia nie powinny być zbyt intensywne, gdyż zwiększa się ilość kwasu mlekowego co może spowodować niedobry smak mleka. Proponuje, aby każda mama nakarmiła swoje dziecko przed "treningiem".
  Fitness, siłownia czy też 30 minutowy trening domowy 3 razy w tygodniu. Na dobry początek proponuje 3 serie po 10 razy, nie zapominajcie o rozgrzewce. Jeśli mamy w domu rowerek stacjonarny albo orbitrek to 10- 15 min jazdy w razie braku zaczynamy od tradycyjnych pajacyków.
Rozkładamy mate, zakładamy słuchawki bobaska dajemy tatusiowi i zaczynamy:
przysiady- stajemy prosto, nogi w lekkim rozkroku. Ręce na głowę albo wyciągnięte przed siebie. Ruch w dół jest ruchem wolnym w górę szybszym ,wypinamy pupkę do tyłu. Ważne aby Twoje kolana nie wychodziły poza linie palców u stóp. Później możemy dołączyć hantelki po 1 kg na każdą rękę.
skłony- stajemy w lekkim rozkroku, pochylamy się i wykonujemy skłony oburącz do przodu, następnie wykonujemy skłony do prawej stopy starając się dotknąć głową kolana i to ćwiczenie wykonujemy na przemian lewa- prawa noga.
koci grzbiet- odciążamy kręgosłup, poprawiamy sylwetkę. Należy uklęknąć oprzeć się na wyprostowanych rękach, wyginać kręgosłup ku górze napinając mięśnie brzucha i pośladków z przygięciem głowy do klatki piersiowej i powracamy do pozycji wyjściowej.
"damskie" pompki- umieszczamy ręce na wysokości barków, podpieramy się na kolanach będąc cały czas w pozycji wyprostowanej. Pompki wykonujemy poprzez unoszenie i opuszczanie ciała jedynie poprzez zginanie i rozprostowywanie ramion. 
brzuszki- ręce powinny być z przodu na klatce piersiowej albo do góry w kierunku ruchu i "ciągniemy" głowę w kierunku kolan.
Po każdym treningu należy się porozciągać.
 Zachęcam Was dziewczyny do ćwiczeń bo w ten sposób możemy zrobić coś dla siebie i dla naszego ciała a przy okazji mieć  chwile wytchnienia :) a tatusiowie na pewno doskonale zajmą się dzieciaczkiem tylko dajcie im możliwość wykazania się :)


środa, 12 lutego 2014

 Domowe spa czemu nie ?

 Nie musisz mieć nie wiadomo ile zer na koncie aby wyglądać zdrowo i pięknie. Proponuje aby każda z nas zrobiła coś dla siebie i poświeciła przynajmniej 30 min w 2-3 razy w tygodniu.
Zdradzę Wam też kilka moich sposobów na promienną i gładką skórę.
Oto mój pomysł na "domowe spa":)
Na początek jeśli masz wannę to zafunduj sobie gorącą kąpiel z olejkami aromatycznymi,zapalając zapachowe świeczki mogą być podgrzewacze w przypadku braku wanny proponuje długi prysznic na przemian ciepły- zimny strumień wody plus peeling.

Pomysł na domowy peeling: Garść cukru + dwie łyżki oliwy z oliwek bądź oliwki dla dzieci. 
Wcieramy okrężnymi ruchami zawsze od dołu w górę dla pobudzenia limfy.

Gdy nie mamy czasu na wizytę u kosmetyczki a w naszym domu brak gotowych maseczek zaproponuje Wam kilka fajnych sposobów na ich zastąpienie.
Przed nałożeniem maseczek należy oczyścić twarz.

Gotujemy wodę w garnku do zagotowanej wody wrzucamy saszetkę rumianku, nachylamy się i przykrywamy ręcznikiem. Staramy się wytrzymać 5- 10 min. 
Maseczka odżywcza: jedno żółtko, kilka kropel gliceryny oraz kilka kropel cytryny. Nakładamy na 15 min. Zmywamy letnią wodą.
Maseczka wybielająca z truskawki, wiśni lub ogórka w zależności od pory roku. Wiśnie i truskawkę rozprowadzany po całej twarzy, ogórka kroimy w plasterki i nakładamy na twarz. Zakładamy na 10-15 min po czym zmywamy letnią wodą. Wiśnia ma również działanie ściągające.
Maseczka do cery skłonnej do wyprysków: małą ilość drożdży rozpuszczamy w letniej wodzie. Nakładamy na 20 min. Zmywamy zimną wodą. Dobrze też działa maseczka z cynamonu: odrobina cynamonu + kilka kropel przygotowanej wody. Uwaga może piec. Nakładamy na 10 min.Zmywamy zimną wodą.

Po ciąży włosy się osłabiają i matowieją. Polecam włoski szampon RE>>LIFE rebuilding shampoo oraz tej samej firmy maskę do włosów jak również kosmetyki pielęgnacyjne firmy Ziaja. Przyciągają nie tylko dobrą ceną ale także bardzo wysoką jakością. 
Domowe sposoby na zdrowe i połyskujące włosy.
Olej arganowy doskonale działa na włosy. Warto zaznaczyć, że najlepiej stosować go na noc bo przetłuszcza włosy.
Sok z cytryny na ładny połysk. Wyciśnięty sok nakładamy na włosy, trzymamy min 20 i spłukujemy.
Olej rycynowy przyciemnia i odżywia. Można też stosować na brwi.

Każda z nas powinna mieć w domu wazelinę ponieważ dobrze działa na podpuchnięte i podkrążone oczy .

poniedziałek, 10 lutego 2014

Dieta matek karmiących.

 Nie musi być tak drastyczna jak się niektórym wydaje. Owszem są kobiety, które jedzą wszystko ale muszą się też z tym liczyć, że nocy nie prześpią. W ten sposób męczy się dzieciątko i matka. Słyszałam też, że jeśli matka jadła dana rzecz w ciąży to podczas karmienia też może. 
 Podzielę się z Wami jak wyglądała i wygląda moja "dieta".
Na początku jadłam bardzo delikatnie i "jałowo". Pierwsze tygodnie ograniczały się tylko do gotowanego mięsa i warzyw. Jeśli chodzi o warzywa to marchewka i buraczki. Pieczone jabłko- Wkładamy do piekarnika na 180 stopni na ok 20- 30 min. Możemy wydrążyć dziurkę u góry i wlać troszkę miodu. 
Konfitury - dżem truskawkowy, prażone jabłka. Zaznaczę, że wszystko domowej roboty, wiec "wiedziałam co jem "
Z diety należy wyłączyć warzywa wzdymające tj. kapusta, groch. Na początku zrezygnowałabym z cebuli i czosnku, gdyż może zmieniać smak pokarmu co może spowodować, że dziecko niechętnie będzie ssać pierś.
Co do przypraw pierwszy miesiąc ograniczamy się do soli ale stopniowo dodajemy inne przyprawy, ale po jednym rodzaju, żeby wiedzieć po czym dziecko jest niespokojne. 
Pijemy dużo wody niegazowanej, zwłaszcza podczas karmienia powinnyśmy uzupełniać płyny. Można tez pić kawę zbożową- Inke, rumianek, koper włoski czy też kminek. Oczywiście wszystko z umiarem.
 Z każdym upływającym dniem i miesiącem dołączamy do naszej "diety" kolejne składniki ale zaczynamy zawsze od najmniejszej ilości np. gdy chcemy wprowadzić surowe jabłko zaczynamy od ćwiartki, później połowa i kończymy na całym jabłku. 
 Ważne, żeby nie jeść tłusto i ostro.

Karmienie piersią - poświęcenie czy wygoda ?

 Ostatnio dużo uwagi poświęca się Matką.  Mówi się, że współczesne kobiety nie chcą karmić piersią albo chcą a nie mogą. Oczywiście są też takie, które od samego początku ciąży chciały karmić i karmią do tego grona zaliczam się właśnie ja. 
  Chce Wam przedstawić swoje przemyślenia na ten temat. Myślę, że zdecydowanie się na karmienie piersią zależy od nas samych, a zwłaszcza od naszego nastawienia- pozytywnego nastawienia. Dzięki karmieniu piersią tworzy się niesamowita wieź między matka a dzieckiem. Pierś staje się wszystkim dla maluszka,przede wszystkim zawsze znajdzie w niej ukojenie. Może się Wam wydawać, że w ten sposób zostaniemy ograniczone, że nie będziemy mogły już nigdzie wyjść, umówić się z koleżanką, wyjść na fitness czy nawet na zakupy, ale dziewczyny żyjemy w XXI wieku. Mamy laktatory- różne modele, smoczki - starajcie się uczyć Wasze maleństwa na smoczek bo naprawdę ułatwia to funkcjonowanie. Poza tym im starsze dziecko tym rzadziej je, więc zawsze możemy gdzieś wyjść chociaż na tą godzinkę. 
Obawiamy się też o nasze ciało.  W tym wypadku o biust, że straci kształt, opadnie ale wystarczy 15 min ćwiczeń 3 razy w tygodniu na klatkę piersiową i wszystko będzie jak należy.Zawsze będzie to jakaś forma relaksu. Słuchawki na uszy i jedziemy :)Bobaska dajemy tatusiowi, rodzicom czy też teściom. Dochodzi się szybciej do formy, dzięki diecie karmiącej matki. 
Warto też zaznaczyć, że karmienie piersią jest ekonomiczne.
Przede wszystkim dzięki temu nasze dziecko jest odporniejsze,nie jest w dużym stopniu narażone na alergie. Mniejsze ryzyko pojawienia się kolek u dziecka, gdyż matka dba o prawidłową dietę.
Podsumowując karmienie piersią to duże poświęcenie, ale także wygoda przytoczę Wam pierwszy przykład jaki przychodzi mi na myśl. Jedziemy na wycieczkę, wakacje. Przed nami kilka godzin jazdy, nie musimy brać żadnych termosów,mleka w puszkach, szukać szybko stacji benzynowych bo maleństwo płacze. Wystarczy Mama:) 

środa, 29 stycznia 2014

Czy na kosmetyki ochronne i pielęgnacyjne trzeba wydawać dużo pieniędzy? Oczywiście,że nie!                          
           
Wystarczy rozejrzeć się po aptekach, sklepach zielarskich oraz drogeriach a czasem nawet posłuchać rad mamy, babci czy też koleżanek .
Ja przygotowałam dla Was kilka propozycji niedrogich ale za to bardzo dobrych kosmetyków, które sama stosuje do pielęgnacji mojej córeczki.  
Przede wszystkim używam kosmetyków firmy Ziaja- Ziajka. Ziajka to seria kosmetyków przeznaczona do codziennej pielęgnacji niemowląt już od chwili narodzin  oraz starszych dzieci.

Ziajka krem do pielęgnacji dzieci i niemowląt od 1 dnia życia. Łagodzi podrażnienia, nawilża i delikatnie natłuszcza skórę. Łatwo się rozprowadza i szybko wchłania. Cena 5,30 zł.



Ziajka maść pośladkowa przeciw odparzeniom .Łagodzi podrażnienia, otarcia i zaczerwienia naskórka. Już od 1 dnia życia. Cena 5, 90 zł.
                         


Ziaja  dermatologiczna baza z tlenkiem cynku. Łagodzi odparzenia, otarcia mechaniczne. Ochrona podpieluszkowa.Cena 7,50 zł.


                          



Na zimę proponuje krem firmy Nivea Baby krem na każdą pogodę. Przede wszystkim nie zawiera wody. Skutecznie chroni skórę przed mrozem,  chłodem i wiatrem.  Łatwo się rozprowadza i pozostawia na skórze warstwę ochronną.  Już od 1 dnia życia.Cena 12,00 zł.





















Do kąpieli stosuje mydełko Bambino.Cena 1,90 zł.













Do pielęgnacji po kąpieli stosuje naturalną oliwę z oliwek . Ja używam  naturalnej portugalskiej, spożywczej oliwy z oliwek. Warto zaznaczyć, żeby była to oliwa z  "wyższej półki " wiąże się to z wyższą ceną ale dzięki temu mamy pewność, że nie zawiera ona konserwantów. Cena od  20,00 do 50,00 zł  w zależności od pojemności.
Można także stosować olej arganowy bądź też olej lniany(w przypadku oleju lnianego chce podkreślić, że jedynym jego mankamentem jest zapach, które pozostaje na ręcznikach, ubraniach).
Najlepiej szukać ich w sklepach zielarskich. 
Cena oleju arganowego 40,00 zł 















Cena oleju lnianego max 25, 00 zł.















Do czesania włosów  niemowlaka polecam szczotkę z prawdziwego włosia. Cena od 10,00 do 20,00 zł.
















Obecnie odchodzi się od gruszek do czyszczenia noska i zastępuje się je aspiratorem do nosa dla niemowląt.
Został mi polecony przez położną . Sprawdziłam i warto w niego zainwestować. Na rynku dostępne są różne modele, które różnią się przede wszystkim ceną i firmą. Ja używam aspirator firmy Marimer. Cena 11,00 zł.












Nie musimy inwestować w nie wiadomo jakie drogie kosmetyki, aby skóra naszego dziecka była piękna i zdrowa.


poniedziałek, 27 stycznia 2014

  Wybór wózka.

 Każda z nas pewnie długo zastanawiała się nad wyborem wózka. Chodziła po sklepach, szukała w internecie w sklepach on-line jak również czytała uważanie opinie innych matek.  Chce się z Wami podzielić czym ja się kierowałam przy wyborze wózka.  
Na polskim rynku i nie tylko znajduje się mnóstwo modeli wózków. I duże i małe, z dużymi kołami w stylu retro , z trzema kołami oraz obrotowymi . Każda mama znajdzie coś dla siebie i swojego bobaska. Należy pamiętać, że wózek dostosowujemy przede wszystkim do naszego dziecka, druga w kolejności jest mamusia, gdyż ona głównie będzie prowadziła ten pojazd :)
Według mnie jest kilka przesłanek, którymi powinnyśmy się kierować przy wyborze wózka:
  • wielkość mieszkania, chodzi mi głównie o to czy mieszkamy w bloku czy też w domu ponieważ duże, masywne wózki nie sprawdzają się w bloku bo która mama ma siłę wnosić i znosić 20 kg wózek,
  • koła, ja polecam duże koła w stylu retro ponieważ sprawdzają się na każdej drodze i w każdych warunkach atmosferycznych w szczególności w zimie,
  • wielkość gondolki, duże gondolki posłużą nam na dłużej. Zwłaszcza w zimie kiedy dziecko jest ciepło ubrane w kombinezony, ciepłe koce itp. ma więcej swobody ,
  • spacerówka, należy zwrócić uwagę na to żeby była dobrze wyprofilowana. Mam na myśli tutaj regulowane oparcie z kilkoma poziomami w przypadku zaśnięcia dziecka,
  • pasy z możliwością regulacji i podnóżek,
  • warto też zwrócić  uwagę  na materiał z jakiego jest wykonany wózek. Ważne żeby był nieprzemakalny, niepłowiejący od słońca oraz praktyczny ( z możliwością przetarcia go zwykła wilgotną ściereczką),
  • koszyk na zakupy oraz torba na akcesoria dla dziecka, bardzo fajna i przydatna rzecz.
Ja zdecydowałam się na wózek firmy Tako model DALGA. Jest to firma mało popularna na polskim  rynku, najczęściej ich wózki wysyłane są na zachód gdzie cieszą się dużą popularnością i renomą. Cena tego wózka wynosi 1750 zł jest to naprawdę nie dużo w porównaniu  do innych firm.



Polecam również wózki Emmaljunga model Modial Duo Combi produkowane są one w Szwecji. Sama posiadam z tej firmy nosidełko dla dziecka i śmiało mogę powiedzieć, że jest naprawdę dobre. Super wyprofilowane, pasy z możliwością regulacji jak również materiał przy główce jest delikatny i miły dla dziecka.

sobota, 25 stycznia 2014

   Blog poświęcony mamom, które czasem mają kryzys w związku z nową sytuacją. Chce namówić wszystkie mamy aby pomyślały o sobie i zaczęły się realizować bo to,że pragniemy się spełniać zawodowo nie przeszkadza nam być SUPER MAMUŚKAMI:)
  W życiu każdej kobiety nadchodzi taki moment, że zostaje matką. Ciąża,  poród. Te dwa etapy przygotowują nas do roli matki.
  Pierwszym z nich jest ciąża. Pod naszym sercem nosimy nowe życie. Pojawiają się pierwsze obawy o nasze dziecko. Pamiętam swoją pierwszą wizytę u lekarza i pierwsze usg jak usłyszałam bicie serca 6 tygodniowej Marysi. Po moim policzku spłynęły łzy. Łzy radości. Wtedy poczułam, że już nie jestem tylko odpowiedzialna za siebie ale również za swoje dziecko, które nosze pod sercem. Ciąża łączy się z wieloma dolegliwościami , zmianami nastroju. Najgorsze nadchodzą w 3 trymestrze tuż przed porodem, kiedy brzuch jest już duży, obniża się co powoduje, że co chwile musimy chodzić do toalety. Podsumowując nie wyglądamy jak modelki victoria's secret :) ale warto wspomnieć o pozytywnych aspektach ciąży. Pierwsze ruchy dziecka. Nie da się tego opisać słowami jak siedzimy bądź leżymy i nagle w brzuszku czujemy delikatny ruch dziecka coś na wzór jak to mówi moja mama ruch mysiego ogonka :) z czasem ruchy dziecka są coraz silniejsze i łatwe do rozpoznania. Całe 9 miesięcy przygotowujemy się na przyjście na świat naszego maleństwa, aż w końcu nadchodzi moment porodu.
  Poród- łzy radości i ból szczęścia,coś Wam powiem nie warto słuchać opowieści innych kobiet bo to tylko potęguje nas strach. Każda z nas miała różne perypetie na sali porodowej ale o tym się szybko zapomina i to nie jest tylko moje zdanie. Musimy urodzić bo nikt inny za nas tego nie zrobi.Gdy już jest po wszystkim i bierzesz swoje maleństwo w ramiona , wszystko inne przestaje się liczyć. Te małe oczka pełne nadziei wpatrzone w Ciebie :)Przed nami wiele wyzwań, ale poradzimy sobie z tym bo mamy dla kogo to robić :)